Komunikacja miejska w Melbourne

Przeprowadzka do Australii wiąże się z wieloma zmianami. Jedną z takich zmian jest dostosowanie się do ogromnych odległości. Dla przykładu, biuro, w którym pracuję, oddalone jest od mojego domu o około 20 kilometrów. W Polsce podobna odległość dzieli centrum Gdyni i Gdańska. W Melbourne dystans ten określa się mianem „niedaleko”, podczas gdy w Trójmieście niewiele osób zdecydowałoby się dojeżdżać tyle do pracy.

Z racji ogromnych dystansów jakie należy pokonywać każdego dnia, samochód w Australii jest tak samo potrzebny jak klimatyzacja i krem do opalania. Problem zaczyna się gdy nasza praca znajduje się w CBD (biznesowe centrum miasta) lub w innym zatłoczonym miejscu. Wówczas z pomocą przychodzi komunikacja miejska.

Melbourne jest stosunkowo dobrze skomunikowanym miastem. Metro/szybka kolej miejska składa się z siedmiu głównych linii, pokrywających swoim zasięgiem całe miasto. Do tego dochodzą tramwaje w centrum miasta oraz autobusy w pozostałych dzielnicach. W godzinach szczytu częstotliwość kursowania pociągów oraz tramwajów jest bardzo wysoka i z reguły nie trzeba czekać dłużej niż kilka minut na kolejny pojazd.

Problem zaczyna się gdy dzielnica nie posiada dworca kolejowego lub jest na tyle duża, że wyprawa na dworzec to nie lada wyzwanie. Na szczęście planiści miejscy pomyśleli o tym i w pobliżu dworców umieścili bezpłatne parkingi, na których można zostawić samochód i kontynuować podróż pociągiem.

Jak wyglada podróżowanie komunikacją miejską? Zacznę od pociągu, ponieważ korzystam z tej formy podróży niemal każdego dnia.

Pociągi miejskie (metro) są czyste, ciche, klimatyzowane/ogrzewane. Według statystyk dostarczanych przez firmę obsługującą komunikację miejską, ponad 95% pociągów odjeżdża o czasie. Wygląda, że prawie zawsze trafiam na pozostałe 5 procent. Pomijając niewielkie spóźnienia, korzystanie z pociągów nie nastręcza żadnych problemów. Nawet w godzinach szczytu zazwyczaj da się znaleźć miejsce do siedzenia.

Kolejnym środkiem transportu są tramwaje. Nie korzystam z nich zbyt często, ale gdy już to robię, to za każdym razem zadziwia mnie coś, co nazywa się “free tram zone”, czyli strefa, w której nie są pobierane opłaty za przejazd. Strefa pokrywa centrum miasta i jej zadaniem jest między innymi zmniejszenie ruchu samochodowego. Minusem tramwajów jest to, że zazwyczaj są zapchane, zwłaszcza w godzinach szczytu. Pewnym problemem jest nazewnictwo linii. Niektóre linie mają do numeru dodaną literę (zazwyczaj A). Dodatek ten oznacza, że linia porusza się po zmodyfikowanej trasie. Jeśli ktoś spieszy się, może przegapić literę i pojechać w kierunku innym niż zamierzał.

Najrzadziej używanym przeze mnie środkiem transportu są autobusy. Jedyne co mogę napisać to to, że zazwyczaj jeżdżą puste.

Z racji codziennego korzystania z komunikacji miejskiej, miałem kilka okazji obserwowania jak ona działa w sytuacji kryzysowej takiej jak zalanie torów, wypadek czy remont. Za każdym razem firma obsługująca pociągi stanęła na wysokości zadania. W przypadku nagłego wydarzenia (zalanie torów, wypadek) opóźnienie nie było dłuższe niż kilkanaście minut - pociąg został przekierowany na inny tor i kontynuował podróż. W przypadku remontu torów, na wyłączonym odcinku podstawiane są autobusy, a obsługa dworca informuje dba aby pasażerowie nie zgubili drogi. Co więcej, przesiadki na autobus umilane są świeżym pieczywem i owocami rozdawanymi przez obsługę  dworca.

W przypadku upałów, pasażerowie otrzymują rożki lodowe z sokiem owocowym, a zimą (tak, zima tutaj potrafi być chłodna) ciastka i ciepłą kawę/herbatę.

Na osobną wzmiankę zasługuje komunikacja z pasażerem. Wszelkie informacje o planowanych pracach i wprowadzanych zmianach wysyłane są na maila oraz umieszczane na plakatach w widocznych miejscach na dworcu. Ponadto każdy pociąg wyposażony jest w system głośników, przez które ogłaszane są planowane zmiany oraz bieżące informacje, np. opóźnienie związane z niespodziewaną sytuacją. Perony również wyposażone są w system audio, dzięki czemu pasażer informowany jest na bieżąco o sytuacji. Jednym z ciekawszych komunikatów, była informacja o szkolnej wycieczce zajmującej cały wagon. Pasażerowie zostali poinstruowani aby wybrać inny wagon, jeśli chcą podróżować w mniejszym hałasie. Innym interesującym komunikatem, ogłaszanym kilka razy w tygodniu, jest wiadomość o dostępności lekarza, którego można odwiedzić jeśli źle się czujemy.

Ile musimy zapłacić za przyjemność podróżowania komunikacją miejską? Na wszystkie pojazdy obowiązuje jeden bilet - myki. Jest to karta magnetyczna, którą trzeba zakupić (w Melbourne nie ma biletów jednorazowych) i doładować odpowiednią kwotą. Do dyspozycji mamy dwa rodzaje doładowań - myki money i myki pass. Pierwszy rodzaj to po prostu przelanie środków na kartę myki i płacenie tymi środkami za przejazd. Myki pass to odpowiednik biletu czasowego - płacimy raz i korzystamy tyle razy ile chcemy.

Opłata za myki money to $4.30 za dwie godziny lub $8.60 za cały dzień. Oznacza to, że od pierwszego “skasowania” biletu (tak naprawdę kartę przesuwa się po czytniku) mamy 2 godziny na dowolną ilość przejazdów. Po tym czasie naliczona zostanie kolejna opłata, przy czym tym razem możemy korzystać z komunikacji miejskiej przez resztę dnia. Wspomniane ceny tyczą się dni roboczych. W weekendy cena całodzienna spada do $6.30.

Myki pass można kupić na minimum siedem dni. Opłata za ten okres wynosi $43.00. Każdy kolejny dzień to dodatkowe $5.18. Jeśli zdecydujemy się na zakup myki pass na rok, zapłacimy tylko za 325 dni. Pozostałe będą gratis.

Podobnie jak w Polsce, tutaj również można obniżyć cenę biletu, korzystając ze zniżek. Zniżki tyczą się uczniów, studentów, weteranów, seniorów i osób niepełnosprawnych. Zazwyczaj osoby upoważnione do zniżki płacą o połowę mniej, ale nie jest to regułą. Niestety nie jestem w stanie napisać nic więcej na temat zniżek, ponieważ nie jestem do nich upoważniony, przez co nie zgłębiałem tego tematu.

Na koniec polecam wam zajrzeć na stronę https://www.ptv.vic.gov.au/. Jest to strona transportu publicznego, na której można znaleźć wszystkie niezbędne informacje - rozkłady jazdy, mapę komunikacji miejskiej, komunikaty, ceny, itp. Przed przyjazdem do Melbourne, warto zapoznać się z jej zawartością, zwłaszcza jeśli chcemy korzystać z publicznego transportu.

Comments powered by Disqus