Pogoda w Australii (a dokładniej w Melbourne)

Pytany o powód przeprowadzki do Australii, często odpowiadałem, że chodzi o pogodę. Po części była to prawda i na krótko przed wyjazdem, z utęsknieniem wypatrywałem australijskiego lata. Szykując się do wyjazdu, spakowałem wszystkie koszulki jakie miałem, dużo szortów, trampki i kilka cieplejszych ubrań - w razie potrzeby. Okazało się, że Melbourne jest specyficznym miejscem, czego zawczasu nie sprawdziłem i kilku ubrań mi brakuje.

Ale po kolei. W Melbourne wylądowaliśmy w pierwszy dzień wiosny, czyli pierwszego września. Liczyłem, że dosyć szybko wygrzejemy stare kości leżąc plackiem nad oceanem i popijając drinki z palemką. Rzeczywistość okazała się zgoła odmienna. Tegoroczna wiosna była najgorsza od lat, a słoneczne dni można było policzyć na palcach jednej ręki. Tak na prawdę mieliśmy piękną zimę tej wiosny.

Wraz z nadejściem lata, sytuacja nieco się poprawiła i słońce zaczęło nieco częściej pojawiać się na niebie.  Spoglądając jednak na prognozę pogody nie mogę oprzeć się wrażeniu, że lato się do nas nie spieszy. Dopiero po rozmowach z tubylcami i po lekturze kilku blogów zrozumiałem o co chodzi z pogodą w Melbourne.

Teoretycznie Melbourne znajduje się w umiarkowanej strefie klimatycznej, więc pogoda bardzo przypomina polską aurę (za wyjątkiem zimy - tutaj śniegu ani mrozu się nie uraczy). Jak wiadomo teoria i praktyka nie zawsze idą w parze, więc za bardzo nie można polegać na książkowej definicji strefy klimatycznej. Najczęstszą informacją na temat pogody w Melbourne jaką słyszałem było "tutaj w jeden dzień masz cztery pory roku". I w zupełności się z tym zgadzam. Pogoda zmienia się momentalnie i gorący, słoneczny dzień potrafi skończyć się wichurą i ulewą. Dlatego bardzo mądrym nawykiem jest zabieranie ze sobą parasola i trzymanie drugiego w samochodzie. Wprawdzie parasol nie za bardzo pomoże na tutejsze ulewy, które w połączeniu z wiatrem potrafią padać prawie poziomo (nie, teraz nie zmyślam), ale zawsze lepiej mieć jakąś osłonę.

Jak więc w końcu jest z tą pogodą w Melbourne? Różnie. W tygodniu potrafi być kilka bardzo upalnych dni, po których następuje ochłodzenie i opady deszczu. W ciągu kilku dni temperatura potrafi zmienić się o kilkanaście stopni - od 30 do 18 i odwrotnie. Jest to dosyć uciążliwe, zwłaszcza jeśli chce się zaplanować grilla lub wypad na plażę z kilkudniowym wyprzedzeniem. Co więcej w ciągu jednego dnia potrafi być upał, wichura i deszcz. Dlatego jeśli rozważacie Melbourne jako wasz nowy dom, zastanówcie się, czy taka sytuacja wam odpowiada. Dla nas takie warunki są akceptowalne, ponieważ nie ma długich okresów upałów (nawet latem) ani ciągłego deszczu (zimą jest go więcej, ale tragedii nie ma). Poza tym jeśli zatęsknimy a słońcem, możemy wsiąść  w samolot i po kilku godzinach wysiąść w jakimś upalnym miejscu.

Comments powered by Disqus