Jak wynająć mieszkanie/dom w Australii?

Tuż przed wyjazdem do Australii policzyłem ile razy się przeprowadzałem. Liczenie powtarzałem kilka razy, gdyż uzyskany wynik wydawał się nieco zawyżony. Okazało się, że mieszkanie zmieniałem 14 razy. Za każdym razem proces wyglądał podobnie: przeglądanie ogłoszeń, wizyta na miejscu, podpisanie umowy, przeprowadzka. Najszybciej udało mi się załatwić wszystkie formalności oraz przeprowadzić się w nieco ponad godzinę. W Australii proces wygląda bardzo podobnie, jednak ludzie narzekają, że znalezienie dobrego mieszkania w ciekawej lokalizacji, graniczy z cudem.

Po znalezieniu pracy i otrzymaniu wizy, zabraliśmy się za przeglądanie ogłoszeń. Dlaczego tak późno? Ponieważ dobre mieszkania/domy schodzą tutaj na pniu i ogłoszenie widziane w piątek, w poniedziałek najczęściej jest nieaktualne.

Szukanie własnego M rozpoczyna się od wizyty na stronie realestate.com.au lub domain.com.au. Są to dwie największe strony z ogłoszeniami dotyczącymi nieruchomości. Można również szukać ogłoszeń na Gumtree (australijski odpowiednik OLX), w lokalnych biurach nieruchomości lub po znajomych. Po znalezieniu idealnego miejsca, zaczyna się zabawa. Najpierw umawiamy się na inspekcję. Jest to czas, podczas którego mamy możliwość obejrzeć mieszkanie/dom, porozmawiać z pośrednikiem (prawnie zawsze mieszkanie wynajmuje się przez pośrednika) i złożyć ofertę jeśli bardzo nam się dane miejsce spodobało. Podczas inspekcji nie będziemy sami. Im lepsza okazja, tym więcej chętnych na wynajem, więc niejednokrotnie przyjdzie nam oglądać mieszkanie/dom w towarzystwie kilkunastu innych osób. Najwięcej ludzi można spotkać podczas weekendowych inspekcji, ponieważ w tygodniu ciężko urwać się na oglądanie mieszkania, zwłaszcza jeśli pracuje się w innej części miasta. Problemem jest również duże zagęszczenie inspekcji. Często trzeba wybierać co chcemy oglądać, ponieważ termin wyznaczony przez różnych właścicieli nachodzi na siebie.

Kolejny krok - oferta. Jeśli jesteśmy pewni, że chcemy wynająć akurat to mieszkanie, musimy złożyć ofertę. Mamy trzy możliwości - wypełnić druk przygotowany przez pośrednika podczas inspekcji, wypełnić ten sam druk i zawieźć do biura nieruchomości lub zeskanować go i wysłać mailem oraz skorzystać ze specjalnie przygotowanej na ten cel strony - 1form. Niezależnie od sposobu składania oferty podajemy szereg danych, takich jak imię i nazwisko, dane kontaktowe, zarobki, dokument, którym się posługujemy, status rodzinny (żonaty, rozwiedziony, samotny rodzic, itd.) historię naszego wynajmowania/kupowania nieruchomości oraz referencje (ktoś kto potwierdzi, że my to my i że warto nam wynająć mieszkanie).

Istotnym punktem oferty jest przedstawienie naszych oczekiwań odnośnie czynszu. Zazwyczaj zwiększenie nieco kwoty czynszu, zwiększa nasze szanse na pozytywne rozpatrzenie oferty.

Niezwykle ważne jest aby podczas inspekcji pośrednik być w stanie nas zapamiętać, ponieważ po zebraniu ofert, przedstawiane są one właścicielowi nieruchomości, który decyduje komu wynajmie swoje mieszkanie/dom. Jeśli uda nam się wywrzeć dobre wrażenie na pośredniku, zwiększy to nasze szanse na pozytywne zakończenie całego procesu. W naszym przypadku tak się właśnie stało, ponieważ pośrednik okazał się być fanem AFL (w dużym uproszeniu jest lokalna odmiana futbolu amerykańskiego), a ja oglądałem półfinały i wiedziałem co nieco na temat tego drużyn mających spotkać się w finale. Później dowiedzieliśmy się, że pośrednik nas polecił, bo wyczuł u nas "good vibes".

Pozytywne rozpatrzenie oferty nie kończy procesu. Musimy podpisać umowę najmu, a to wiąże się z dużymi nakładami finansowymi. Musimy zapłacić kaucję będącą równowartością miesięcznego czynszu oraz czynsz za pierwszy miesiąc. Na tym jednak wydatki się nie kończą. Zdecydowana większość mieszań i domów wynajmowana jest pusta. Jedyne co otrzymujemy, to meble kuchenne wraz z kuchenką, piekarnikiem i w większości przypadków zmywarkę.

Na koniec wspomnę jeszcze o jednej ważnej rzeczy. W przeciwieństwie do Polski, tutaj rynek wynajmu nieruchomości jest bardzo rozwinięty. Wysyłając ofertę, trafiamy do jednej z kilku baz danych, w których zapisywana jest nasza cała historia wynajmu. Więc jeśli zrobimy coś głupiego, jak na przykład zdewastowanie mieszkania lub zerwanie umowy przed czasem bez żadnego powodu, kolejny wynajem może okazać się dużo trudniejszy.

Comments powered by Disqus